
Na platformie energy.instrat.pl udostępniliśmy nowy zestaw danych dotyczących emisji metanu w Polsce. Sekcja obejmuje 13 wykresów, które pokazują, jak sektor węglowy wpływa na ślad klimatyczny kraju, dlaczego Polska wyróżnia się na tle Unii Europejskiej oraz które spółki i kopalnie odpowiadają za największe emisje. Wizualizacje prowadzą od perspektywy europejskiej i krajowej do poziomu poszczególnych kopalń, pokazując kluczowe trendy w zarządzaniu metanem, ryzyka regulacyjne oraz tempo działań ograniczających emisje w górnictwie.
Strona „Emisje metanu w Polsce” zawiera 13 wykresów omawiających tytułowe zagadnienie, skupiając się na sektorze będącym jego największym źródłem – górnictwie węgla kamiennego. Wizualizacje zostały pogrupowane w 4 kategorie (karty), przechodzące od ogółu (kraj i Unia Europejska) do szczegółu (dane z poszczególnych kopalń).
Poniżej przedstawiamy główne wnioski w formie rozszerzonych komentarzy do wykresów.

Krajowe emisje metanu
W polskiej strukturze emisji metanu dominuje sektor energetyczny, w tym przede wszystkim górnictwo. Jest to nietypowe na tle UE, gdzie dominuje rolnictwo, później gospodarka odpadami, a dopiero na trzecim miejscu sektor energetyczny i wydobywczy. Górnictwo znacznie przyczynia się do śladu klimatycznego Polski i UE przez emitowany metan. Polska odpowiada za 62% emisji metanu z górnictwa w UE.
Kopalnie płacą grosze za wyemitowany metan – zaledwie 0,008% najniższego kosztu społecznego tych emisji*. Gdyby kopalnie spaliły metan w pochodni, co jest popularnym sposobem zmniejszenia szkodliwości emitowanego metanu (choć nie praktykowanym w Polsce), to musiałyby ponieść znacznie wyższe koszty w ramach systemu ETS, ponieważ w procesie spalania metan przekształca się w CO2.
Emisje z górnictwa
Niewiele metanu z kopalń wykorzystuje się gospodarczo (zaledwie 1/4) i ta proporcja rośnie bardzo wolno, na co również niedawno zwróciła uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Podczas gdy 84% emisji pochodzi z systemów wentylacji kopalń, brakuje prób wykorzystania metanu wentylacyjnego (VAM – Ventillation Air Methane), pomimo że te technologie są używane w innych krajach z sukcesami, np. w Chinach i USA.
Wraz ze spadkiem wydobycia węgla, spadają emisje metanu, ale wolniej niż wydobycie, co obrazuje rosnąca intensywność emisji. Podczas procesu transformacji trzeba wziąć pod uwagę metanowość kopalń.
Główni emitenci
Dwie spółki – Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) i Polska Grupa Górnicza (PGG) – są odpowiedzialne za 90% emisji metanu z górnictwa. Emisje jednej z nich – PGG – będą całkowicie regulowane przez unijne rozporządzenie metanowe. Natomiast wciąż brakuje pełnej regulacji emisji z kopalń węgla koksowego, co oznacza, że większośc emisji JSW pozostaje poza zobowiązaniami ograniczenia emisji.
Na przestrzeni ostatnich lat emisje PGG spadły, a emisje JSW utrzymują się na podobnym poziomie. Obie spółki dążą do określonych celów redukcji emisji – PGG planuje ograniczyć emisje do 90 tys. ton do 2030 r. (spadek o 30% względem 2024), co ogłosiła na konferencji zorganizowanej przez Instrat i CATF w maju br., natomiast JSW zakłada redukcję o 30% w latach 2018-2030.
Rozporządzenie metanowe ustala konkretne limity emisji – 3 tony metanu na kilotonę wydobytego węgla od 2027 r. i 3 tCH4/kt od 2031 r. Wg raportów udostępnionych przez WUG 5.11.2025, dwie z trzech spółek objętych rozporządzeniem metanowym (PKW i PGG) mieszczą się w pierwszym limicie emisji. Większym wyzwaniem będzie spełnienie celu na 2031 r.
Powyższe założenia to jednak najbardziej optymistyczny wariant interpretacji rozporządzenia, które pozostawia niepewność co do tego czy limity dotyczą każdej kopalni z osobna czy całości emisji i wydobycia danej spółki. Druga opcja pozwala łatwiej spełnić limity, ponieważ bierze pod uwagę wydobycie również z kopalni niemetanowych, których przecież nie dotyczy problem szkodliwych emisji. Kolejne zastrzeżenie dotyczy uwzględniania w obliczeniach tylko emisji z wentylacji. Jest to ich główne źródło, ale niewykorzystany metan uwalnia się też ze stacji odmetanowania (co pokazuje wykres przepływów w zakładce Górnictwo). Dla PGG w 2024 r. ilość ta wyniosła 15,4 kt, czyli ok. 12% całkowitych emisji spółki. Warto przy tym zaznaczyć, że od 2025 r. uwalnianie metanu ze stacji odmetanowania jest zabronione i powinien być w nich wykorzystywany lub utylizowany w 100%. Logicznym jest, że walcząc z emisjami szkodliwego gazu, skupiać należy się na całości emisji w kopalniach, które go faktycznie emitują. Być może mamy tu do czynienia z próbą rozwodnienia prawa, wobec której – jak na razie – nie zainterweniował WUG. Raportom towarzyszy informacja, że nie zostały one ocenione przez weryfikatora, czego wymaga rozporządzenie.
Ile mogą wynosić kary w mniej optymistycznym wariancie? W raporcie Niebezpieczny i kosztowny metan szacujemy, że kary zgodne z unijnym rozporządzeniem mogą wynieść aż 5-25 tys. zł za tonę metanu. To przekłada się na koszty w zakresie 0,5-2,5 mld zł rocznie dla sektora. Dla porównania, obecnie obowiązująca opłata środowiskowa wynosi jedynie 43 grosze za tonę tego gazu. Na niebezpieczeństwo miliardowych kar zwraca również uwagę NIK.
Kopalnie
W 2024 r. metan emitowało 11 czynnych kopalń węgla kamiennego, zlokalizowanych na Śląsku i w Małopolsce. Pozostałych 5 czynnych kopalń, w tym lubelska Bogdanka, emituje jedynie śladowe ilości metanu. Kopalnie węgla brunatnego również emitują ten szkodliwy gaz, ale do tej pory nie były objęte obowiązkiem raportowania emisji. Jednak już w tym roku będą zobowiązane do oszacowania swoich emisji, o czym piszemy w raporcie Metan pod lupą.
Kopalnie JSW znajdują się w czołówce emitentów metanu w polskim górnictwie – aż 4 z 5 najbardziej emisyjnych zakładów należą do tej spółki. W 2024 r. najwięcej metanu wyemitowała KWK Knurów Szczygłowice – aż 89 tys. ton.
Polskie kopalnie różnią się intensywnością emisji. Najwięcej metanu na tonę wydobytego węgla emituje ZG Brzeszcze (39 ton CH4 na tysiąc ton wydobytego węgla), natomiast najmniej – KWK ROW (6,8 tCH4/kt).
Wykresy są od teraz dostępne na energy.instrat w kategorii Emisje.