Zobacz, co dzieje się w energetyce i górnictwie w Polsce

Pierwsze godziny bałtyckiego prądu w polskich gniazdkach

W piątek (10.07.2026) odbyło się oficjalne uruchomienie stacji elektroenergetycznej Choczewo, w trakcie której pierwszy raz energia z polskich farm wiatrowych na Bałtyku zasiliła Krajowy System Elektroenergetyczny. To historyczny moment pojawienia się nowoczesnego, bezemisyjnego źródła, które w ciągu kilku lat stanie się podstawą miksu energetycznego. Dane o mocy generowanej z wiatru na morzu są od początku widoczne na energy.instrat.pl.

Spis treści

Powyższy wykres będziemy aktualizować kilka razy na dobę.

Wstęp

Baltic Power to pierwsza morska farma wiatrowa budowana w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku, która zbliża się do ukończenia. Realizuje ją Orlen w partnerstwie z Northland Power. Wg informacji z konferencji prasowej na stacji Choczewo 10.07.2026, zamontowanych zostało 54 z docelowych 76 turbin. Ukończone są już elementy wyprowadzenia mocy, czyli dwie stacje transformatorowe na morzu, kable przesyłowe na ląd i stacja rozdzielcza najwyższych napięć w Choczewie. Pierwsze tzw. podanie napięcia miało już miejsce pod koniec maja w celach technicznych – stacja Choczewo zasiliła wtedy infrastrukturę farmy, umożliwiając testy i rozruch urządzeń.

10.07.2026 oficjalnie uruchomiono stację elektroenergetyczną, umożliwiając integrację pracującej już części farmy. Dzięki temu pierwsza energia z morskich turbin wiatrowych oficjalnie wpłynęła do krajowego systemu. Obiekt jest jednak wciąż w fazie rozruchu – kampania instalacyjna na morzu zakończy się w II połowie 2026 r., a finalizacja projektu ma nastąpić w 2027 r.

Uroczystość uruchomienia stacji – która gotowość techniczną osiągnęła już w styczniu – zgromadziła wysokich rangą urzędników państwowych, w tym premiera Donalda Tuska. Na miejscu był też prezes Fundacji Instrat, Michał Hetmański. Podczas uroczystości oficjalnie zamknięto obwód i aparatura pomiarowa zanotowała pierwsze, powtarzalne odczyty mocy na przyłączu z morskiej farmy wiatrowej. Po pewnym czasie megawaty te zaczęły być widoczne w serwisach udostępniających dane o systemie elektroenergetycznym – w tym u nas.

Offshore wind na energy.instrat.pl

Pierwsze wartości generacji z morskich farm wiatrowych na wykresie produkcji energii elektrycznej. Wartości - na razie - rzędu kilku megawatów są widoczne tylko przy podglądzie danych.

Dane bieżące o mocy wytwarzanej w poszczególnych źródłach pokazujemy na wykresie Produkcja energii elektr. wg ENTSO-e. Ich granularność jest 15-minutowa, a publikowane są raz na godzinę. Te same dane zasilają też wykres pokazujący tylko podział na źródła emisyjne i bezemisyjne. Informacje udostępniane są przez serwis ENTSO-e Transparency Platform i pochodzą od operatorów sieci przesyłowych – w przypadku Polski jest to PSE (Polskie Sieci Elektroenergetyczne). Dane są dostępne do pobrania za pomocą przycisków powyżej wykresu.

Nowe elektrownie wiatrowe będą widoczne na wykresie mocy zainstalowanej wg ARE prawdopodobnie w ciągu 2 miesięcy lub później – w zależności od tego czy zostaną zaraportowane już na pierwszym etapie integracji czy po oficjalnym zakończeniu projektu.

Garstka wiedzy - moc na wykresie, MW i MWh

Zwracamy uwagę, że wykres domyślnie prezentuje średnią moc w okresie 15-minut. Mocy i megawatów (MW) z poszczególnych okresów często nie można wprost sumować. Jest to wielkość analogiczna np. do prędkości samochodu. Chcąc dowiedzieć się jaka odległość została przejechana (ile energii dostarczyły źródła wytwórcze) w ciągu dnia, należy: 

  1. Pamiętać o odpowiedniej jednostce – energię podajemy w megawatogodzinach (MWh) lub też giga- czy nawet terawatogodzinach (GWh i TWh),
  2. Przejść na agregację godzinową – praca z mocą średnio 1 MW w ciągu godziny = dostarczenie 1 MWh energii (podobnie jak droga przejechana przez samochód wynosi 50 km, jeśli jechał przez godzinę ze średnią prędkością 50 km/h),
  3. Zsumować 24 wartości mocy dla poszczególnych godzin doby.

Oprócz domyślnej agregacji 15-minutowej oraz przydatnej godzinowej, użytkownik może też wybrać dobową, miesięczną lub roczną. Uzyskamy jednak w ten sposób informację o średniej mocy (średniej prędkości) z całego okresu, a nie łączną wyprodukowaną energię (przejechaną drogę).

Baltic Power - najważniejsze informacje o inwestycji

Morska farma wiatrowa Baltic Power to wspólne przedsięwzięcie Grupy ORLEN i kanadyjskiego Northland Power, realizowane na mocy umowy o partnerstwie z 2021 r. Farma powstaje ok. 23 km od brzegu, na wysokości Choczewa i Łeby i zajmuje obszar ok. 130 km². Po ukończeniu osiągnie moc zainstalowaną ok. 1,14 GW i będzie wytwarzać do 4 TWh energii elektrycznej rocznie – to ok. 3% obecnego krajowego zapotrzebowania na prąd, czyli tyle, ile zużywa ponad 2 mln gospodarstw domowych.

Z powyższych danych technicznych wynika przewidywany capacity factor (współczynnik wykorzystania mocy – stosunek energii elektrycznej faktycznie wyprodukowanej do tej, którą farma wytworzyłaby, pracując cały rok z pełną mocą) na poziomie ok. 40%. To wartość ok. półtora raza wyższa niż w przypadku wiatraków na lądzie – na morzu wiatr wieje mocniej i bardziej równomiernie.

Baltic Power jest jednym z dwóch pierwszych projektów na świecie wykorzystujących turbiny Vestas V236-15.0 o mocy 15 MW – obecnie największy model dostępny w europejskich fabrykach tego producenta, przy czym część gondoli powstaje w nowej fabryce Vestas w Szczecinie. Każda turbina w najwyższym punkcie obrotu łopat osiąga 260 metrów wysokości nad poziomem morza – mielibyśmy więc całkiem dobry widok na nie z tarasu widokowego Varso Tower (230 m), najwyższego wieżowca w Polsce i w UE. Cały budynek mierzy 310 m razem z iglicą, zaś cała turbina (licząc od dna morskiego) – ponad 300 m. Pojedyncza łopata ma ok. 115 m długości, a powierzchnia omiatana przez wirnik o średnicy 236 m przekracza 43 tys. m², czyli więcej niż sześć boisk piłkarskich. Fundamenty (monopale) ważą po 1300–1700 ton i mają do 100 m długości. Górne sekcje wież wykonano ze stali z recyklingu – według inwestora Baltic Power jest pierwszym projektem, który zastosował to rozwiązanie. Przez ok. 30 lat eksploatacji centrum operacyjnym farmy będzie baza serwisowa w porcie w Łebie.

I faza inwestycji w offshore wind w Polsce

Ramy dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej stworzyła tzw. ustawa offshore (ustawa o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych), która weszła w życie w lutym 2021 r. W I fazie wsparcia – przyznawanego decyzją Prezesa URE, bez aukcji – prawo do 25-letniego dwustronnego kontraktu różnicowego (CfD, contract for difference) otrzymało wiosną 2021 r. siedem projektów o łącznej mocy do 5,9 GW:

  • Baltic Power (ORLEN i Northland Power) – ok. 1,14 GW, opisywany wyżej pionier budowy,
  • Baltica 2 i Baltica 3 (PGE i duński Ørsted) – łącznie ok. 2,5 GW,
  • MFW Bałtyk 2 i MFW Bałtyk 3 (Polenergia i norweski Equinor) – łącznie 1,44 GW,
  • FEW Baltic II (początkowo RWE, w marcu 2026 r. przejęty przez PGE) – ok. 350 MW,
  • BC-Wind (Ocean Winds, czyli konsorcjum EDPR i Engie) – do ok. 390 MW.

Kontrakt różnicowy gwarantuje wytwórcy stałą cenę: gdy cena rynkowa jest niższa od ustalonej, państwo dopłaca różnicę (pokrywa tzw. ujemne saldo), a gdy jest wyższa – wytwórca zwraca nadwyżkę. Dla projektów I fazy cenę maksymalną ustalono rozporządzeniem na 319,60 zł/MWh (podlega waloryzacji).

Warto wspomnieć, że szlaki inwestycjom przetarła Polenergia, która od 2010 r. rozwijała projekty znane dziś jako MFW Bałtyk – była więc pionierem w kraju, na długo zanim powstały ramy prawne i system wsparcia.

II faza inwestycji

W II fazie wsparcie przyznawane jest już w konkurencyjnych aukcjach, w których łącznie do rozdysponowania jest do 12 GW. Pierwsza w historii Polski aukcja offshore odbyła się 17 grudnia 2025 r. – do wzięcia były kontrakty różnicowe dla maks. 4 GW mocy. Spośród czterech ofert wygrały trzy, o łącznej mocy 3,435 GW:

  • Baltic East (ORLEN Neptun) – 900 MW,
  • Baltica 9 (PGE) – 975 MW,
  • MFW Bałtyk I (Polenergia i Equinor) – 1560 MW, największy pojedynczy projekt na polskim Bałtyku, oddalony aż 81 km od brzegu.

Zaoferowane ceny wyniosły od 476,88 do 492,32 zł/MWh – wszystkie poniżej cen maksymalnych. Zwycięzcy mają 7 lat od zamknięcia aukcji na pierwsze wprowadzenie energii do sieci, a od tego momentu zacznie biec 25-letni okres wsparcia. Kolejna aukcja planowana jest na 2027 r.

Morska energetyka wiatrowa

Historia sektora zaczęła się w 1991 r. od duńskiej farmy Vindeby – jedenastu niewielkich turbin u wybrzeży wyspy Lolland. Od tego czasu morska energetyka wiatrowa (ang. offshore wind) przeszła drogę od eksperymentu do dojrzałej technologii: na koniec 2025 r. na świecie pracowały morskie farmy o łącznej mocy 92,5 GW, z czego ponad połowa w Chinach (48,4 GW) – kolejne miejsca zajmują Wielka Brytania, Niemcy, Holandia i Tajwan. W Europie zainstalowanych jest ok. 39 GW, a ponad połowa tej mocy przypada na Wielką Brytanię i Niemcy.

Dlaczego warto stawiać wiatraki na morzu, skoro to droższe niż na lądzie? Wiatr wieje tam mocniej, częściej i bardziej równomiernie – na polskich obszarach morskich średnio ok. 10 m/s, przez ok. 90% roku. Dzięki temu współczynnik wykorzystania mocy sięga 40–50%, czyli nawet dwukrotnie więcej niż na lądzie, a produkcja jest bardziej przewidywalna i lepiej rozłożona w czasie. Obie technologie wiatrowe generują więcej energii jesienią i zimą gdy słabnie fotowoltaika – źródła te dobrze się więc uzupełniają w miksie. Turbiny morskie mogą też być znacznie większe niż lądowe, nie zajmują gruntów i nie sąsiadują z zabudową. Polska ma przy tym wyjątkowo dobre warunki: Bałtyk jest płytki (na obszarach farm średnio ok. 40 m głębokości), a lokalizacje wyznaczono przynajmniej 22 km od brzegu – turbiny nie dominują więc nad krajobrazem nadmorskich kurortów. Fundacja Instrat przeanalizowała też wpływ rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na sektor rybołówstwa. Głównym problemem sektora nie są turbiny, a przetrzebiona populacja ryb i zły stan morskiego ekosystemu. Nowe inwestycje stwarzają zaś możliwości współpracy międzysektorowej. 

Wadą pozostają koszty – budowa na morzu wymaga specjalistycznych statków, fundamentów i kabli podmorskich, a serwis jest droższy niż na lądzie. Globalnie koszty wytwarzania (LCOE) przez dekadę wyraźnie spadały wraz ze wzrostem turbin i skali projektów; ostatnie lata przyniosły korektę w górę przez inflację, drożejącą stal i stopy procentowe, jednak w długim terminie technologia ma dalszy potencjał na obniżanie kosztów. W polskich warunkach ceny z grudniowej aukcji (ok. 477–492 zł/MWh) są punktem odniesienia – wyższe niż dla lądowego wiatru czy fotowoltaiki, ale offshore dostarcza energię w innym, cenniejszym profilu i na dużą, skoncentrowaną skalę.

Na koniec warto wspomnieć o pływających farmach wiatrowych (floating offshore wind). Turbiny na pływających platformach, kotwiczone do dna, pozwalają wyjść na wody zbyt głębokie dla klasycznych fundamentów – czyli tam, gdzie leży większość światowego potencjału wiatru morskiego. Pierwsze komercyjne instalacje działają u wybrzeży Szkocji i Norwegii, a duże nadzieje wiążą z tą technologią m.in. Japonia, Korea Południowa, zachodnie wybrzeże USA i kraje Morza Śródziemnego. Na płytkim Bałtyku nie będzie ona jednak potrzebna.

Znaczenie dla transformacji energetycznej

Wspomniane uzupełnianie miksu to jeden z powodów, dla których morska energetyka wiatrowa jest filarem krajowych i unijnych strategii. Przyjęty w tym roku przez Radę Ministrów Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) zakłada 5,9 GW mocy offshore w 2030 r. oraz – w zależności od scenariusza – 11,8 GW (scenariusz bazowy WEM) lub 17,9 GW (scenariusz przyspieszonej transformacji WAM) w 2040 r. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej potencjał polskiej części Bałtyku szacowany jest jeszcze wyżej, na ok. 33 GW.

Na poziomie europejskim, strategia UE dla energii z morza w 2020 r. zakładała rozbudowę morskich źródeł odnawialnych do ok. 60 GW w 2030 r. i ok. 300 GW w 2050 r. Od tamtego czasu, państwa członkowskie często podnoszą te ambicje. Scenariusze dekarbonizacyjne czołowych instytucji (m.in. Komisji Europejskiej i Międzynarodowej Agencji Energetycznej w scenariuszu neutralności klimatycznej) konsekwentnie wskazują offshore wind jako jedną z podstawowych technologii wytwórczych zdekarbonizowanego systemu – obok fotowoltaiki, wiatru na lądzie i energetyki jądrowej, wspieranych magazynami energii.

Osobny akapit należy się samej stacji elektroenergetycznej Choczewo. To pierwszy w Polsce obiekt wybudowany specjalnie po to, by odbierać energię z morskich farm wiatrowych. Stacja 400 kV o powierzchni 25 hektarów, zbudowana przez PSE kosztem ok. 450 mln zł, docelowo przyjmie ok. 5 GW mocy – tyle, ile generuje największa polska elektrownia, Bełchatów. Trafi tu energia z Baltic Power oraz z budowanych przez PGE i Ørsted farm Baltica 2 i 3, a dalej popłynie nowymi liniami 400 kV w głąb kraju, m.in. w kierunku Żarnowca i Gdańska. Pełna zdolność do przesyłu w tym zakresie zostanie osiągnięta po ukończeniu trzech pozostałych linii z SE Choczewo, oddawanych stopniowo do 2029 r. Sama stacja została oddana na czas, osiągając gotowość techniczną w styczniu 2026 r. i rozpoczynając oficjalnie pracę w lipcu. Kompleksowe zakończenie wszystkich prac przewidziano na 2027 r. Stacja będzie też w stanie zasilić duże odbiory planowane w okolicy, np. centra danych. Co ciekawe, w tej samej gminie Choczewo, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, powstanie pierwsza polska elektrownia jądrowa – dla niej PSE wybudują jednak osobną stację elektroenergetyczną w pobliżu Biebrowa (decyzję środowiskową wydano w maju 2026 r., a budowa ruszy ok. 2030 r.). Ten skrawek Pomorza stanie się więc w nadchodzącej dekadzie prawdziwym energetycznym sercem Polski.

Kolejne ważne wydarzenia

Uruchomienie SE Choczewo i Baltic Power to dopiero początek. W 2027 r. pierwszą energię mają dostarczyć farmy Baltica 2 (PGE i Ørsted) oraz Bałtyk 2 i Bałtyk 3 (Polenergia i Equinor), a niedługo później BC-Wind (Ocean Winds), którego budowa na morzu rusza w tym roku. Do końca dekady na polskim Bałtyku powinno pracować ok. 5,9 GW mocy – będziemy je wszystkie widzieć na naszych wykresach.

W tym roku można też spodziewać się pojawienia danych o bieżącej pracy bateryjnych magazynów energii. Obecnie dysponujemy jedynie kwartalnym podsumowaniem mocy zainstalowanej w tej technologii od ARE (Agencji Rynku Energii). Dane te są u nas od niedawna dostępne na wykresie Zainstalowana moc źródeł energii elektr. wg ARE. Więcej szczegółowych informacji o magazynach energii i o tym, jak są u nas prezentowane, znajdziecie w poście o aktualizacjach strony z czerwca.

Artykuł stworzono częściowo przy wykorzystaniu dużych modeli językowych (LLM). Informacje zostały zweryfikowane przez analityków Fundacji Instrat i bierzemy wszelką odpowiedzialność za potencjalne błędy.

Więcej informacji

Jeśli szukasz więcej informacji o Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, sprawdź dedykowaną sekcję lub zapoznaj się ze Scenariuszami transformacji z modelowania Instratu.

Kontakt

Wojciech Przedlacki, Product Owner energy.instrat.pl, [email protected]

Udostępnij post

Podobne wpisy

Podobne strony

Przejdź do treści
energy.instrat
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.